Aby cokolwiek napisać o tym biegu, trzeba by było sięgnąć pamięcią do początku ubiegłego roku. Wspólnie z Markiem zawiązaliśmy na Facebooku grupę o wdzięcznej nazwie „Pierwsza Połówka” 😉 i zaprosiliśmy wszystkie chętne osoby, aby przez kilka tygodni stycznia, lutego i marca pobiegały w naszym wesołym towarzystwie, a potem zaliczyły swój pierwszy półmaraton na marcowej Perle Paprocan. Coś co miało być luźną zabawą przerodziło się w coś poważnego. W każdą niedzielę spotykaliśmy się w gronie przeszło dziesięciu osób i biegaliśmy różne dystanse czy to w biegu ciągłym czy to Galoway'em. I gdy wydawało się, że wszystko zmierza do finału, nastała era covidu. Zawody zostały odwołane, a nasza wesoła grupa, też w sumie się rozpadła 😢. Część osób zaliczyła połówki w czasie tych nielicznych półmaratonów, które się potem odbyły, ale pozostały jeszcze dziewczyny (Madzia, Hania, Marysia, Grażyna), które mimo pokonania tego dystansu podczas różnego rodzaju zabaw biegowych, nigdy nie zaliczyły...