Święto Konstytucji 3 Maja postanowiliśmy uczcić najlepiej jak potrafimy czyli na biegowo, wybierając się na Festiwal Biegów do Lublińca. W sumie z Rybnika na tych kameralnych zawodach treningowych miało być aż 10 osób. Ostatecznie na starcie zjawiło się nas ośmiu, z czego siedem osób wybrało półmaraton. O trasach w Lublińcu słyszałem wiele pozytywnych słów. Że urokliwe, niezbyt trudne, w całości na terenach leśnych, a aura sąsiadującego z nimi poligonu dodatkowo wzmagała ciekawość. Dla mnie, który zaledwie trzy tygodnie wcześniej opuścił dom po covidzie, miejsce to jawiło się jako wymarzone do kolejnego popróbowania swych sił z większym dystansem. Tydzień temu dyszka w Pszczynie, to czemu nie teraz półmaraton ? A jak jeszcze pobawić się biegowo w gronie wypróbowanych znajomych, to czegóż chcieć więcej ? Podróż z Rybnika do Lublińca praktycznie przebiegła jak z bicza trzasł, nie licząc poganiania Magdy, żeby wyprzedzać co wolniejsze pojazdy. No, ale jej temperament w tym zakresie zo...